Archiwum z kwiecień, 2008

h1

Tetuan

kwiecień 24, 2008

Na andaluzyjskie korzenie Tetuanu (Titwán, franc. Tétouan), od 1912 r. przez ponad 40 lat stolicy protektoratu hiszpańskiego, wskazuje specyficzny charakter medyny (wpisanej na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO). Uwagę przyciągają bielone, wyłożone kaflami domy, sklepy i meczety u podnóża posępnych gór Rif.

Starożytnym poprzednikiem Tetuanu była Tamuda, mauretańskie miasto założone w III w. p.n.e., a zniszczone w czasie powstania w I w. n.e. Na jego miejscu Rzymianie postawili warowny obóz, którego pozostałości są oddalone o 5 km od dzisiejszego miasta. W XIV w. Merynidzi zbudowali Tetuan – bazę umożliwiającą sprawowanie kontroli nad buntowniczymi plemionami z gór Rif; jednak w 1399 r. Henryk III Kastylijski zrównał gród z ziemią.

W XV i XVI w. miasto, ponownie zajęte przez muzułmańskich i żydowskich uciekinierów z Granady, dowodzonych początkowo przez Sidi Ali al-Mandari, rozwijało się pomyślnie. Źródłem dobrobytu była zaradność osadników, ale także korsarstwo, któremu ostatecznie położyli kres Hiszpanie, blokując tetuański port w Martilu.

W XVII w. Mulaj Ismail otoczył Tetuan murami obronnymi, co wpłynęło na okresową poprawę stosunków handlowych miasta z Hiszpanią. W 1913 r. Hiszpanie ogłosili Tetuan stolicą swojego protektoratu i opuścili ją dopiero w 1956 r., kiedy Maroko odzyskało niepodległość.

Medyna zajmuje w przybliżeniu dwie trzecie miasta. W części współczesnej skupiają się hotele, banki, większość restauracji i kawiarni, dworzec autobusowy i postoje taksówek. Z zagęszczonego centrum miasto rozrasta się ku pobliskim dolinom i stokom.

h1

Marakesz: Stare Miasto, suki i baśnie

kwiecień 11, 2008

W wybudowanej przez Maurów medynie starego królewskiego miasta poczujecie się Państwo jakby przeniesieni w średniowieczną przeszłość. Plątanina zaułków i uliczek powoduje, że turysta bez przewodnika czuje się tu jak w labiryncie bez wyjścia. Ulice są tak wąskie, że nie mieszczą się w nich auta, więc wszystkie towary transportowane są na osłach lub w konnych bryczkach. Na sukach napotkacie Państwo najróżniejsze sklepiki i stragany, na których sprzedaje się prawie wszystko. W arabskiej medynie zobaczyć można także jak powstają towary. Tu wytapia się mosiądz, plecie sznurki w kolorowe opaski, tnie skórę na buty. Nad Starówką unosi się zapach pieczonego chleba oraz świeżej mięty dodawanej do słodkiej herbaty. Największe są suki z owocami i warzywami. W piramidy poukładane pomarańcze, figi nawleczone na druty, wanny pełne oliwek, na hakach porozwieszane połówki baranów… Spacer kończy się na ogromnym placu Jemaa el Fna. Tu popołudniami zbierają się kuglarze, wróżbici, zaklinacze węży i artyści z całego Marakeszu. Godzinami można się przypatrywać, słuchać baśni, podziwiać akrobatów i malarzy.