Nieco dalej piękne, otoczone gajami palmowymi przełomy Dades i Todra wcinają się głęboko w Atlas. Z tego miejsca wyboiste drogi prowadzą w kierunku Atlasu Średniego.
Przejażdżka w górę przełomu Dades jest przyjemnym doznaniem – po drodze mija się gaje migdałowców i drzew figowych, cudowne formacje skalne oraz robiące wrażenie kazby i ksary. Droga wije się łagodnie przez tunel przełomu, zamknięty z obu stron szerokimi ścianami, przez 25 km do Ait Udinaru, gdzie przełom zwęża się gwałtownie i rzeka płynie przy samej drodze.
Mniej więcej 2 km dalej asfalt ustępuje miejsca bitemu szlakowi, który pnie się w górę licznymi ostrymi zakrętami. Po przejechaniu w ten sposób kilku kolejnych kilometrów najpiękniejsze widoki pozostawia się z tyłu, a droga staje się płaska. Na północ od osady Msemrir (63 km) biegnie szlak na wschód, a potem w dół na południe, do przełomu Todry.
Jeżeli ktoś ma dużo czasu, może spędzić kilka dni na włóczędze po wąwozie, obserwując nomadów spędzających stada kóz po skałach do rzeki, szukając skamielin i podziwiając piękno natury. Jest tu kilka trudnych pieszych szlaków, które wiodą w górę do mniejszych górskich przełęczy na zachód i na wschód od wadi Dades.
Bardzo dobry szlak, prowadzący na północny zachód, ma początek po drugiej stronie rzeki, naprzeciwko skupiska hoteli (na 28 kilometrze). Najbardziej wytrwali wędrowcy mogą kontynuować podróż na północ, od przełomu w samo serce Atlasu Wysokiego i dalej do Imilszilu. Jest to długa droga, ale można ją pokonać, jeżeli oprócz marszu skorzysta się od czasu do czasu ze środków lokalnego transportu (kursują tu powolne, ale regularne i pewne samochody dowożące towary na targ). Dniem targowym w Msemrir jest sobota.
15 km od Tinerhiru, na końcu żyznej doliny pełnej gajów palmowych i berberyjskich wiosek, ciągnie się przełom Todry, otoczony stromymi szczytami – przyrodnicza osobliwość Maroka (300 m wysokości i 10 m szerokości w najwęższym punkcie), oddzielająca Atlas Wysoki od Dżebel Sarhro. Dnem doliny płynie kryształowo czysta rzeka.
Najpiękniej jest tu rano, kiedy słońce przenika do samego dna doliny, nadając skałom całą gamę odcieni – od różowego po żółtobrunatny. Po południu robi się tam bardzo ciemno, a zimą panuje przenikliwy chłód.
Coraz popularniejsze staje się ostatnio uprawianie wspinaczki na pionowych ścianach nad przełomem. Jest tu kilka wspaniałych szlaków; informacje na ich temat można uzyskać w hotelach u wejścia do doliny.
Główny odcinek przełomu da się dość szybko obejrzeć, ale mając więcej czasu, warto zapuścić się dalej w górę doliny lub przejść przez gaje palmowe w stronę Tinerhiru.
Z rzadka rozsiane wioski w Atlasie Wysokim i Średnim łączy sieć trudnych do przebycia ścieżek. W zimie wiele z nich przykrywa śnieg. Można spędzić całe tygodnie na ich penetrowaniu, ale należy pamiętać o tym, że będzie się z daleka od banków, urzędów pocztowych, a nawet podstawowej opieki medycznej. Hotele w Tinerhirze i w dolinie pomogą skontaktować się z lokalnymi przewodnikami.
